Tekst piosenki Jak gdyby nic. Z sobą bywam sam. Zbyt często niż bym chciał ze sobą być. Ulice, deszcz i ja. Po cichu czasem myślę, a w głowie krzyk. Może ktoś za kilka lat. Będzie bliżej mnie niż ja. Powiedz, czy wysłuchasz mnie. Jak gdyby nic?
Tekst piosenki: Dziwny świat, zabrał wszystko co dał, zepchnął w noc i zostawił nas. Gdzie teraz jesteś, czy jesteś sam? Tak jak ja. Tak zimno mi, nie mogę spać, brak mi sił, bez Ciebie - nie. Tak zimno mi, czy jesteś tam? Nie bój się, gdzie teraz jestem ja, tu nawet nie ma gwiazd. I wszystko co tu mam - to Nas. Nie bój się, niełatwo złamać mnie, nie oddam nigdy Cię. I z każdym nowym dniem, będę mocniej - kochał Cię. Cały czas, rzucam prośby na wiatr, niech ten świat, odda wszystko co skradł. Gdziekolwiek jesteś, ja chcę być tam - gdzie Ty. Tak zimno mi, nie mogę spać, brak mi sił, bez Ciebie - nie. Tak zimno mi, czy jesteś tam? Ja żyję dla Ciebie. Kim byłbym ja, gdyby nie Ty, bez Ciebie zagubię się. Zostanę jak, niebo bez gwiazd. Jesteś moim powietrzem - tak... Kim byłbym ja, gdyby nie Ty, bez Ciebie zagubię się. Zostanę jak, niebo bez gwiazd. Jesteś moim powietrzem - tak... Dodaj interpretację do tego tekstu » Historia edycji tekstu O gdyby chciał, i gdyby tak, zerwać się dał, o Boże. Lecz na to rydz, nie mówi nic, bo mówić wszak nie może. Rudy, rudy, rudy rydz, tylko spuszcza oczy, rudy, rudy, rudy rydz, gniewa się i boczy. Rudy, rudy, rudy rydz, boi się nożyka. Rudy, rudy, rudy rydz, nie chce do koszyka. Przez cały czas, zielony las, coś plecie wiatrem trzyTo zabawa słowem, jak jednej raperki z Philadelphi, tak 10 płyt rap w polskiej wersji, miasta, dźwięki, światła miast, zapach sensi przy wspomnieniach o demówkach dostawanych z pierwszej ręki, nieskładne wersy pisane w szkolnych ławkach, nagrany Color Shock z kasety na słuchawkach, debiutu druha Sławka, pierwszy koncert w Remoncie, Alfa, Hybrydy, a potem każde miasto w Polsce, siedzę na dworcu, w słuchawkach piękna Scarlet, śpiewa cover Toma Waids'a a ja myślę że też spadłem, świat gdzie czas alternatywnie upływa, gdzie mimo tłumów chodzisz po pustych ulicach, oddajesz imię, i do środka chowasz skarby, sprzedajesz słowa, oddając coś ze swej prawdy, najlepsze dni, które trwają lata całe, wziąłem muzykę za rękę, poszliśmy razem na spacer, 2x Gdyby nie ty.... Wiem, że nie chcę by inna była przyszłość, a przeszłość choć za mną spełniony sen nie jeden, częściej niż za ramię patrzę przed siebie. Masz czas w nocy, wsiądź w samochód, włącz światła, zapnij pasy, włącz dobry rap, podkręć bass na maksa, pomyśl chwilę jak często tak się dzieje, że konkretnym chwilom w życiu dajesz tytuły piosenek, i kiedy gdzieś nagle dj ducha wywoła, i przed oczami ci staną emocje, dźwięki, słowa, głosy z przeszłości które chłonąłeś tak chętnie, a świat nie jest już tak prosty, ty na głowie masz więcej, szczęście łatwo znaleźć, patrz pod nogi, i myśl na chłodno w świecie pełnym paranoi, w świecie fobii i zaklęć i kabały, gdzie każdy chce być luźny uśmiechnięty, nikt nie chce być poważny, więc stroje miny i obrażam formy, trochę inaczej niż ci twórcy, których kochają salony, słownikowi erudyci, młodzi popularni, ulubieńcy prasy, reklama ich karmi, uciekam, włączam kasetę z rock steady, choć to 2008 czuję się tak jak wtedy, a jutro w piątkach kings of warsaw będą tańczyć rap jest ten sam to tylko ja jestem starszy...
Too long, Too late. Who was I to make you wait. Just one chance. Just one breath. Just in case there’s just one left. ‘Cause you know, you know, you know. I love you. I have loved you all along.Gdyby nie ty Lyrics[Zwrotka 1]To zabawa słowem, jak jednej raperki z FiladelfiiTak dziesięć płyt rap w polskiej wersjiMiasta, dźwięki, światła miast, zapach sensiPrzy wspomnieniach o demówkach dostawanych z pierwszej rękiNieskładne wersy pisane w szkolnych ławkachNagrany kolorszok z kasety na słuchawkachDebiut u Druha Sławka, pierwszy koncert w RemoncieAlfa hybrydy, a potem każde miasto w PolsceSiedzę na dworcu, w słuchawkach piękna ScarletŚpiewa cover Toma Wades'a a ja myślę, że też spadłemŚwiat, gdzie czas alternatywnie upływaGdzie mimo tłumów chodzisz po pustych ulicachOddajesz imię i do środka chowasz skarbySprzedajesz słowa, oddając coś ze swej prawdyNajlepsze dni, które trwają lata całeWziąłem muzykę za rękę, poszliśmy razem na spacer[Refren x2]Gdyby nie tyWiem, że nie chcę by inna była przyszłośćA przeszłość choć za mną spełniony sen niejedenCzęściej niż za ramię patrzę przed siebie[Zwrotka 2]Masz czas w nocy, wsiądź w samochód, włącz światłaZapnij pasy, włącz dobry rap, podkręć bas na maxaPomyśl chwilę jak często tak się dziejeŻe konkretnym chwilom w życiu dajesz tytuły piosenekI kiedy gdzieś nagle DJ ducha wywołaI przed oczami ci staną emocje, dźwięki, słowaGłosy z przeszłości, które chłonąłeś tak chętnieA świat już nie jest tak prosty, ty na głowie masz więcejSzczęście łatwo znaleźć, patrz pod nogiI myśl na chłodno w świecie pełnym paranoiW świecie fobii i zaklęć i kabałyGdzie każdy chce być luźny, uśmiechniętyNikt nie chce być poważnyWięc stroję miny i obrażam formyTrochę inaczej niż ci twórcy, których kochają salonySłownikowi erudyci, młodzi popularniUlubieńcy prasy, reklama ich karmiUciekam, włączam kasetę z rock steadyI choć to 2008 czuję się tak jak wtedyA jutro w Piątkach Kings Of Warsaw będą tańczyćRap jest ten sam, to tylko ja jestem starszy[Tekst - Rap Genius Polska] xqF6l.